Jak zarobić na recyklingu PDF Drukuj Email
08.05.2008.
W Polsce działa około 40 organizacji odzysku, zajmujących się recyklingiem odpadów i przejmujących od firm obowiązki wynikające z opłaty produktowej. To dość nietypowa sytuacja - w Czechach jest tylko jedna tego typu organizacja, a w Niemczech - trzy. Polski rynek czeka więc konsolidacja.



Wszystko wskazuje na to, że zmiany już się zaczęły. W ciągu najbliższych kilku lat w Polsce pozostanie najwyżej dziesięć organizacji odzysku. - Na rynku funkcjonuje zaledwie kilka fachowych i dobrze przygotowanych organizacji odzysku - ocenia Piotr Szajrych, prezes zarządu Rekopol Organizacja Odzysku SA. - Zdecydowaną większość stanowią organizacje branżowe, specjalizujące się w określonych surowcach lub działające lokalnie, w związku z czym ich oferta jest niepełna.

Przykładowo firma Reba pozyskuje baterie, a firma Oiler z Gdańska oleje. Inne z kolei zbierają zużyty sprzęt elektryczny, bądź opony. Przedsiębiorstw zdolnych obsłużyć firmy kompleksowo wciąż brakuje.

Rosnąca konkurencja coraz częściej skłania organizacje odzysku do łączenia sił. Tak jak w przypadku innych branż, konsolidację wymusza rynek. Dążą do niej zarówno silniejsi gracze, którzy chcą umocnić swą pozycję, jak i słabsi, którzy nie dysponują odpowiednim zapleczem, przez co nie potrafią sprostać rosnącym wymaganiom klientów. Dla tych drugich konsolidacja jest jedynym rozwiązaniem - w przeciwnym razie wypadną z rynku. Dlatego coraz więcej małych firm decyduje się na wystawienie pakietów akcji na sprzedaż. I coraz więcej organizacji godzi się na włączenie ich w struktury silniejszych firm.

Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, iż na rynku nie pojawiają się nowi klienci, którym organizacje odzysku mogłyby zaoferować swoje usługi. Tak naprawdę rynek został już właściwie podzielony. Pięć największych organizacji odzysku (Rekopol, Polski System Recyklingu, Biosystem, Ekopunkt, Branżowa Organizacja Odzysku) kontroluje 85 proc. rynku. Dla reszty, czyli ponad 30 firm, zostało niewiele z "tortu". Rynek stanął w miejscu i jedyną drogą dla wielu mniejszych organizacji odzysku jest właśnie konsolidacja.

- Rekopol podpisał umowy o współpracy z organizacjami odzysku, które w ostatnim czasie zakończyły działalność - mówi szef firmy Piotr Szajrych. - Przykładem jest umowa z organizacją odzysku Stena czy Czyste Środowisko. Podpisaliśmy też porozumienia o współpracy z przedsiębiorstwami, które wcześniej obsługiwały te organizacje.

Jacek Nowak, prezes zarządu Organizacji Odzysku Nowa Jakość SA, także uważa, że konsolidacja jest nieunikniona. - Na rynku zostanie zaledwie kilka firm, to tylko kwestia czasu - zaznacza. - Oczywiście, pozostaną na nim tylko firmy najlepsze, odpowiednio przygotowane do zbiórki odpadów, inwestujące w systemy selektywnej zbiórki odpadów, wreszcie dysponujące specjalistycznym sprzętem i oferujące zróżnicowany zakres usług. Konsolidacja rynku organizacji odzysku spowoduje automatyczne wyeliminowanie przedsiębiorstw nierzetelnych, które choć kuszą atrakcyjnymi cenami, oferują usługi na zdecydowanie niższym poziomie. Przetrwają tylko najlepsi, z szerokim wachlarzem zróżnicowanych usług i konkurencyjną ofertą.

Także Piotr Szajrych zwraca uwagę na fakt, że wiarygodne firmy, działając zgodnie z literą prawa, przyczyniają się do rozwoju rynku. Przy tym, co istotne, przeznaczają część funduszy na budowę krajowego systemu zbiórki selektywnej. Jednak oczywiście nie brakuje też firm nie do końca rzetelnych.

- Kontrole, jakim poddano organizacje odzysku, wykazały w ubiegłym roku wiele patologii - zaznacza Piotr Szajrych. - Główne nieprawidłowości dotyczyły fałszowania dokumentów. Niektóre organizacje odzysku przedstawiały na przykład wirtualne dokumenty, z których wynikało, iż zajmują się zbiórką odpadów, choć wcale tak nie było. Obecnie toczy się kilka spraw przed sądem. To potwierdza, że na rynku nadal działają firmy wyłącznie nastawione na zysk.

UE ceni recykling

Rekopol Organizacja Odzysku SA koncentruje się na rozbudowie systemu zbiórki selektywnej odpadów opakowaniowych, obejmującego cały kraj. Jest jedyną spośród organizacji odzysku w Polsce o charakterze non profit - nie czerpie zysków ze swojej działalności. Środki finansowe przekazywane jej przez przemysł przeznacza na dofinansowanie systemu zbiórki selektywnej prowadzonego w gminach.

Na inwestycje mocno stawia Nowa Jakość - Organizacja Odzysku SA. Firma powstała w czerwcu 2004 roku, a jej założycielem i głównym akcjonariuszem jest Złomrex SA. Tym samym spółka weszła w skład Grupy Złomrex, skupiającej podmioty zajmujące się organizacją różnego rodzaju przedsięwzięć związanych z obrotem odpadami opakowaniowymi i poużytkowymi oraz odzyskiem i recyklingiem (głównie chodzi o odpady ze stali).

- Działania spółki mają wymiar proekologiczny i są zgodne z planami zmierzającymi do utworzenia krajowego systemu gospodarki odpadami opakowaniowymi i poużytkowymi - mówi prezes firmy Jacek Nowak. Dzięki temu systemowi zostanie ograniczona do minimum ilość takich odpadów trafiających na wysypiska śmieci. Tego typu działania opierają się na współpracy z przedsiębiorcami, recyklerami oraz organami administracji publicznej.

Jak podkreśla Jacek Nowak, firma organizuje i zarządza przedsięwzięciami związanymi z odzyskiem oraz recyklingiem odpadów opakowaniowych i poużytkowych. Podstawowy profil działalności spółki polega na przejmowaniu od przedsiębiorców ustawowych obowiązków związanych z poddawaniem odzyskowi i recyklingowi odpadów powstałych z opakowań wprowadzanych przez przedsiębiorców na rynek. Nowa Jakość uczestniczy w sposób bezpośredni w selektywnej zbiórce odpadów opakowaniowych i poużytkowych. Spółka dysponuje czterema bazami sortowniczymi (w Poraju, Sosnowcu, Pruszkowie i Opolu) wyposażonymi w specjalistyczny sprzęt, w tym także transportowy. Dzięki temu systemowi organizacja zbiera w sposób selektywny kilka tysięcy ton odpadów (głównie opakowaniowych z papieru, taktury, tworzyw sztucznych i szkła) miesięcznie.

Obecnie rynek organizacji odzysku oceniany jest na około 100 milionów złotych, płaconych za recykling opakowań przez zobligowane do tego firmy.

Jak podkreśla szef Nowej Jakości Jacek Nowak, organizacje odzysku pomagają przedsiębiorcom w działaniach mających na celu wywiązanie się przez nich z ustawowego obowiązku poddawania odzyskowi i recyklingu opakowań produktów wprowadzanych na rynek.

- W tym roku poziom odzysku określony został na 50 proc. co oznacza, że co drugie opakowanie wprowadzane na rynek musi być odzyskane - dodaje Piotr Szajrych. - To także jest powód, dla którego zainteresowanie usługami organizacji odzysku jest coraz większe. Są one po prostu tańsze. Jestem przekonany, że większość firm skorzysta z usług organizacji odzysku nie chcąc płacić wysokiej taksy, wynikającej z opłaty produktowej. Sytuacja organizacji odzysku zmieni się po 2007 roku, kiedy wzrosną poziomy obowiązkowego odzysku i recyklingu opakowań. Firmy, chcąc wypełnić obowiązek określony przepisami mogą wydać na ten cel kilka razy więcej niż obecnie, chcąc osiągnąć docelowe w 2014 roku poziomy odzysku i recyklingu.

Zdaniem Szajrycha, rola organizacji odzysku będzie coraz większa, stąd też coraz większe zainteresowanie ich ofertą ze strony przedsiębiorstw. Za korzystaniem z usług organizacji odzysku przemawiają koszty, zdecydowanie niższe w Polsce niż za granicą. Podczas gdy na przykład w Austrii system odzysku i recyklingu - prowadzony przez organizacje odzysku - jest stosunkowo drogą usługą, u nas koszty rozkładają się na przedsiębiorstwa czy firmy komunalne. Polski system, z punktu widzenia przedsiębiorców, jest zatem najlepszy, bo najtańszy.

Źródło: Nowy Przemysł
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Newsletter